Gdzie podziało się zdrowie Tysona...?

Tyson trafił do zielonogórskiego schroniska ponad 11 lat temu, miał wtedy zaledwie rok... Przez wiele lat był uważany za postrach schroniska, tolerował raptem kilka osób, a i oni musieli pamiętać, że to przecież groźny Taj! Pewnego dnia zainteresowali się nim pewni Ludzie, którzy stali się jego opiekunami wirtualnymi i prócz tego, że wspierali go finansowo, to zaczęli też do niego przychodzić, poznawać coraz lepiej i wyprowadzać na spacery. Z czasem już całkiem nie było weekendu bez ich odwiedzin, przychodzili też w tygodniu. Tyson był ich, ale nie mogli go zabrać... Nie był to pies do mieszkania, zwłaszcza że nie tolerował innych zwierząt, a Iza i Matus mieli już zwierzaki.

Pewnego dnia stał się cud. Bez Nich tego cudu by nie było na pewno... Dzień przez 11 rocznicą trafienia Taja do schroniska, wyjechał on razem z tymi niesamowitymi Ludźmi DO SIEBIE, do domu! Zamieszkał w kojcu, ale przy Osobach, które kochał od wielu lat, i którzy dla niego zrobili więcej niż ktokolwiek.

Tyson przez 11 lat w schronisku nie miał większych problemów ze zdrowiem. Trzymał się chłopak dzielnie! Nawet zaczął wychodzić na spacery z innymi lokatorami domu, co było niesamowite! Po tylu latach przekonał sie, że warto polubić innych!

...to by było jednak za piekne, jakby Taj po prostu zamieszkał w domu, cieszył się towarzystwem i w dobrym zdrowiu przeżył jeszcze kilka ładnych lat. ...nie byłoby też tej zbiórki... Przejdźmy więc do meritum.

Tyson poważnie podupadł na zdrowiu, miał problemy z oddychaniem, zupełnie stracił apetyt, był słaby... Iza i Matus nie poddali się, zaczęli bardzo kosztowną diagnostykę psa - za nim USG (zmiany w nerkach, dwunastnicy, trzustce, zgrubiałe ściany żołądka), TK jamy brzusznej i klatki piersiowej (poszerzony przełyk, achlazja (czyli zaburzenia przełykania), spondyloza i inne zwyrodnienia kręgosłupa); w badaniach wyszły też zmiany przełyku w połączeniu z niedowładem i zaburzeniami pracy krtani, uszkodzenie nerwu błędnego.

.....niemało.... Z Tysonem było już bardzo źle, ale dzięki leczeniu udało się go ustabilizować. Obecnie nadal miewa duszności, zwłaszcza nocami, bywa, że się zachłyśnie przy jedzeniu, ale mimo wszystko jest lepiej. Ma najlepszą opiekę, jest pod stałą kontrolą weterynarza, musi dostawać zastrzyki przeciwwymiotne, najważniejsze jednak, że już nic go nie boli. Teraz musi nabrać sił, przecież "za chwilę" wiosna, ciepłe dni, to będzie najpiękniejsze lato w jego życiu!

Leczenie Tysona jest bardzo drogie, ciągłe badania też generują niemałe koszty, rachunki za weterynarza dochodzą nawet do kilkuset złotych. Prosimy Was o pomoc Izie i Matusowi w finansowaniu leczenia... Po 11 latach w schronisku, Tysonowi należy się przecież najlepsze życie, musimy zawalczyć o jego zdrowie!

24.02 - dzięki wpłacie przez PayPal, odejmujemy 20zł.

27.02 - dzięki wpłacie na konto, odejmujemy 50zł!

05.03 - dzięki wpłacie do puszki w schronisku, odejmujemy 20zł!

Pamiętaj, każda złotówka ma znaczenie!

------------  

Jak pomóc?   

1. Najszybszy sposób - kliknij na czerwone kółeczko poniżej, wypełnij krótki formularz i kliknij "Pomagam". Wybierz z listy i zaloguj się na stronę swojego banku, wyślij przelew (wszystkie dane wypełnią się automatycznie). Darowizna będzie widoczna na stronie zbiórki natychmiast.

2. Wolisz przelew tradycyjny?
- Jeśli jesteś z Polski, wpłać dowolną kwotę na konto w banku BGŻ:
52 2030 0045 1110 0000 0261 8460
- Jeśli jesteś z zagranicy, wpłać dowolną kwotę na konto w banku Credit Agricole:
PL 59 1940 1076 3018 7685 0000 0000
kod SWIFT: AGRIPLPR
KONIECZNIE wpisz w tytule przelewu, na którą zbiórkę chcesz przekazać darowiznę!
 
3. Za pomocą serwisu PayPal: 
4. Udostępnij zbiórkę gdzie się da, roześlij mailem, opowiedz o niej znajomym, każda forma pomocy jest mile widziana! 

Dziękujemy!

Brakuje: 698 zł
Pomogło: 14 osób
722 zł (50.8%)
Promuj tego zwierzaka w internecie:

Używamy plików cookies (ciasteczek)Używamy plików cookies m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że zgadzasz się na umieszczenie ich w Twoim urządzeniu końcowym.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach


Nie pokazuj więcej